„Niech umrze” – o trudnych wyborach mamy w Afryce. s.Alina

Posted by Joanna Heller    in aktualnosci    Maj 15, 2015     |  Możliwość komentowania „Niech umrze” – o trudnych wyborach mamy w Afryce. s.Alina została wyłączona

Bycie Mamą nie jest łatwe. Wie o tym każda z nas. Choć cywilizacyjny postęp i dostęp do określonych produktów i usług bywa pomocny w wychowaniu dzieci. Choć nic nie zastąpi miłości i troski.
Dziś o trudnych wyborach Mam w dalekiej Afryce, na podstawie historii opisanej przez s.Alinę. Dlatego tak bardzo doceniamy i kochamy Mamy Adopcyjne – dbanie o dziecko na odległość, wzięcie odpowiedzialności za jego edukację, dobre słowo i pochwała w liście – są bardzo cenne. Wspieracie tym nie tylko dzieci, ale także Mamy biologiczne, których życie także nie jest usłane różami.

Nie oceniaj.
*******************************************
15 maja…
„Byłam dziś praktycznie cały dzień w szpitalu z naszym Williamem, jest bardzo poważnie chory i musiał zostać w szpitalu przynajmniej do poniedziałku, aż nabierze sil i będzie wiadomo, że nic mu nie zagraża. Niestety na jego zdrowie miało wpływ zaniedbanie mamy….

Mama była z Wiliamem u mnie we wtorek i juz wtedy był bardzo chory. Dostała wsparcie i poszła do lekarza, niestety po powrocie od niego nie pokazała sie juz u mnie i nie powiedziała, że nie wykupiła wszystkich leków. Stad dziecko nie było leczone… Willi wymiotował cały czas, co oznacza, że nie jadł od 3 dni…
Dzisiaj sytuacja już była tak poważna, ze gdyby nie został w szpitalu to mógł umrzeć.
Mama niestety jakby zupełnie tego nie rozumiała, ni dociera o niej powaga sytuacji chyba.. Miała nam za złe ze został w szpitalu, bo ona nie ma czasu, by czuwać przy nim i odmówiła pojechania do niego do szpitala.
Na pierwsza noc został u niego starszy brat Frederic, a jutro rano, zawiozę zmianę, czyli jedną dziewczynę, która jest pod naszą opieką, bo Frederic musi jechać do szkoły – ma jutro zaliczenie.
Nie mogę liczyć na mamę, ona do szpitala nie pojedzie. Kazała go przywieźć do domu i „jeśli ma umrzeć, to niech umrze” to były jej słowa…
Na misji nie mieliśmy wyjścia. Tu w szpitalu rodzina czuwa przy chorym i daje mu jedzenie oraz oczywiście opłaca cały pobyt i sądzę, że tego mama sie obawiała, bo nie stać ją na szpital.
Willi jest już po badaniach i wyniki wykazały bardzo mocną malarię, duże osłabienie oraz problemy z płucami, bo ma bardzo mocny kaszel. A ponieważ mama leczyła mu ten kaszel octem ( ktoś jej powiedział ze to lekarstwo) to jeszcze mocniej poraniło przewody pokarmowe i żołądek. Z tego powodu Willi ma też trudności z mówieniem, ale jest świadomy i wszystko rozumie. Dostał siedmiodniowe leczenie, w tym 3 dni na kroplówkach, i co najważniejsze – będzie żył. Pod wieczór już było widać zmianę i co ważne próbował jeść z apetytem.
Dzielę się tą sytuacją, by przedstawić prawdziwy dramat tych rodzin. Często wychowanie dzieci przerasta możliwości rodziców i to nie tylko finansowe; także wiedzą, możliwościami, brakiem wsparcia ze strony bliskich. Bo gdyby Willi wziął od razu leki malaria pewno by minęła i nic innego nie dołączyło i jeśli chodzi o koszty, wyszło by 5 razy taniej.
Niestety nie było czasu i zainteresowania chorym dzieckiem, bo generalnie troska o byt ogólnie, pozostałe dzieci, świadomość choroby i powagi sytuacji jest wciąż bardzo niska u rodziców.
Bardzo trudno nam zrozumieć, szczególnie rodziców, którzy nie ukończyli żadnej szkoły, że ich tok myślenia jest inny.

16 maja
Dzisiaj byłam 3 razy w szpitalu. Willi ma sie dużo lepiej i wraca do sil…A ponieważ miałam spotkanie z młodymi (uczniowie szkół średnich), wiec nie brakowało chętnych do odwiedzin Williama…
I dzisiaj niespodzianka – mama prosiła, aby ją zawieźć do szpitala – tę noc to ona czuwa przy chłopcu. Zrozumiała, że chcemy mu tylko pomoc, aby mógł żyć.
Okazało się także, że jakiś szaman jej powiedział, aby zostawiła Williama, gdyż ma taką samą chorobę co jej córka, która umarła już dawno i jeśli mu nie przechodzi to znaczy że ma umrzeć… Tłumaczyli je nawet, że Bóg tak chciał…
Trudno tym, którzy wmawia się na co dzień różne rzeczy, a sami nie ukończyli żadnej szkoły, zrozumieć czasami podstawowe kwestie troski o dziecko i różnice pomiędzy nieuchronnym, a możliwym działaniem.
Dzisiaj widząc Williama w lepszym stanie mama zrozumiała jak należy dziecku pomagać i gdzie szukać właściwej pomocy.
Różnice myślenia są nie do przeskoczenia, nie można oceniać. I ja mam czasami trudności z pojęciem takich sytuacji, że można tak a nie inaczej zareagować…

ps. Dziękujemy za koszulki, które dzieci dostaną na Dzień Dziecka!!! William dostał już swoją w szpitalu, bo w domu nie znalazła się żadna czysta i nie podarta…
To był naprawdę dobry pomysł 🙂
s. Alina (Yaounde, Kamerun)

Na zdjęciu pierwszy z lewe to William, z prawej – Frederic.

Gosia spotyka Bertranda – wzruszające spotkanie w Yaounde

Posted by Joanna Heller    in aktualnosci    Kwiecień 16, 2015     |  Możliwość komentowania Gosia spotyka Bertranda – wzruszające spotkanie w Yaounde została wyłączona
Gosia spotyka Bertranda – wzruszające spotkanie w Yaounde

„Wczoraj po południu przyszło kilka osób – studenci i uczniowie szkol średnich, będący w programie adopcyjnym.

Po części, gdzie to ja ich pytałam o rożne rzeczy i robiłam zdjęcia, jeden z chłopców…właściwie to mężczyzn zaczął coś mówić, po francusku, wiec ni w ząb nie zrozumiałam Wiedziałam tylko ze mówi do mnie i ze mi to później przetłumaczą, wiedziałam ze mówi o programie, bo tyle wyłapałam z moja znajomością języka, wiec czekałam…a On mówił i mówił..
To był Bertrand…chłopak który sam opiekuje się swoim rodzeństwem, który studiuje i stara się łapać dodatkowe prace żeby moc zapłacić czynsz za wynajmowany dla nich kat do mieszkania i kupić coś do jedzenia.

KBertrand-2014-fb-Gosia-Kałuniedy mi tlumaczono jego słowa miałam łzy w oczach.
Na moje „ręce” złożył podziękowania dla Fundacji i ludzi którzy wspierają jego i jego kolegów.
Mówił, ze bez Was nie mógłby nawet myśleć o pójściu do szkoły. Pewnie byłby złodziejem tak jak wielu innych. A tak, dzięki Waszej pomocy może się uczyć, może myśleć o czymś lepszym dla siebie. 99% jego wiary w siebie i siły to Wy i Wasza pomoc!!!

Na co dzień nie działam Fundacji, ale chcę żebyście wiedzieli, że to co robicie jest wielkie. Ze Ci którym pomagacie są Wam wdzięczni – za Wasz czas, za Wasze serce, za Wasza pomoc. A usłyszeć to co ja dziś usłyszałam to wielki zaszczyt.
Przekazuje te podziękowania i słowa uznania Wam i Rodzicom Adopcyjnym za to robicie – rzecz piękną – dzielicie się sercem.

Chciałam przekazać to co usłyszałam, bo naprawdę była to bardzo wzruszająca chwila. Gosia”

Gosia  – wolontariuszka Fundacji, która spędziła kilka tygodni w Afryce, dziś wraca z Kamerunu. Gościła u naszej misjonarki s.Aliny.
Dziękujemy Siostrze za opiekę nad nią, a Gosi życzymy je bezpiecznej podróży i czekamy a materiały, które udało jej się przygotować 😉

A na zdjęciu poniżej Bertrand kilka miesięcy temu 😉

 

Zorganizuj z nami ŚWIĘTA! Czekamy do 12 grudnia!

Posted by Joanna Heller    in aktualnosci    Listopad 15, 2014     |  Możliwość komentowania Zorganizuj z nami ŚWIĘTA! Czekamy do 12 grudnia! została wyłączona

Drodzy Przyjaciele Naszych Podopiecznych. W ubiegłym roku
zorganizowaliście pierwsze Boże Narodzenie na wspieranych przez nas
trzech placówkach w Tanzanii i Kamerunie.

Zamiast tak skromnych w żywność i smakołyki Świąt jak w 2012 (zdjęcie powyżej), w 2013 roku zafundowaliście dzieciom  wymarzoną Gwiazdkę z pełnym brzuchem i uśmiechem, przekazując łącznie 3602 zł  – zdjęcia poniżej.

Czy w tym roku pomożesz nam zorganizować dla nich spotkanie świąteczne?

Jeśli możesz, będziemy zobowiązani za pomoc i finansowe wsparcie tego działania.
Wpłaty na ten cel prosimy dokonywać do dnia 12 grudnia (piątek)
o tytule “Święta 2014– darowizna”

na rachunek Alior Bank PL 65 2490 0005 0000 4520 4418 9818
(dla wpłat w EURO obowiązuje inny numer rachunku- prosimy o kontakt adopcja@majaprzyszlosc.org.pl).

Jeśli ktoś ze znajomych mógłby być zainteresowany takim okazjonalnym wsparciem – będzie nam ogromnie miło, jeśli ta wiadomość pójdzie w świat ;)

Arthur – bardzo zdolny, zdał na dwa kierunki ;)

Posted by agnieszka    in aktualnosci    Wrzesień 01, 2014     |  Możliwość komentowania Arthur – bardzo zdolny, zdał na dwa kierunki ;) została wyłączona

 

_Arthur_student ksiegowosc od 2014-15_1rok

Arthur od dzieciństwa głównie pod opieka mamy, tato odszedł do innej kobiety, ale pojawił się po latach w życiu chłopca – w 2014 roku. Arthur ma 5 rodzeństwa. Mama prowadzi mały „komers” sprzedając warzywa. sytuacja ciężka, bo bardzo często choruje i nie może pilnować straganu.

Podopieczny Fundacji Mają Przyszłość w Yaounde, zdecydował się zdawać na dwa kierunki studiów, aby zwiększyć swoje szanse na naukę na uczelni wyższej.

Przed Melissą ostatni rok studiów.

Posted by agnieszka    in aktualnosci    Sierpień 28, 2014     |  Możliwość komentowania Przed Melissą ostatni rok studiów. została wyłączona

_Melissa _studentka 2014-15_ostatni rok chirurgia dentystycznaMelissa kończy w roku akademickim 2014/15 studia medyczne o specjalności: chirurgia dentystyczna. To jej ostatni rok, niestety nie otrzymała obiecanej pomocy od władz miasta dlatgo poprosiła o pomoc.

UNICEF dzieciom Afryki – dlaczego pomagać?

Posted by agnieszka    in aktualnosci    Czerwiec 10, 2014     |  Możliwość komentowania UNICEF dzieciom Afryki – dlaczego pomagać? została wyłączona

Wiele osób zadaje głośno pytanie o ens pomagania Afryce i dzieciom tam. Poruszana jest dla porównania sytuacja dzieci w Polsce, także potrzebujących wsparcia. Film na ten temat przygotował UNICEF.
Zapraszamy na krótki film oraz do refleksji i zarażania innych pomaganiem w każdej formie. Tej także.

O tym jak szklanka wody może przywrócić godność człowiekowi.

Posted by agnieszka    in aktualnosci    Październik 08, 2013     |  Możliwość komentowania O tym jak szklanka wody może przywrócić godność człowiekowi. została wyłączona

Zapraszamy do relacji z Ośrodka Trędowatych „Jeevodaya” w Indiach.

Opowiada dr Helena Pyz.

Posłuchaj

Grece z Kamerunu zdała egzaminy i będzie studiować pielęgniarstwo !

Posted by agnieszka    in aktualnosci    Wrzesień 26, 2013     |  Możliwość komentowania Grece z Kamerunu zdała egzaminy i będzie studiować pielęgniarstwo ! została wyłączona
Grece z Kamerunu zdała egzaminy i będzie studiować pielęgniarstwo !

Grace_Kamerun_09.2013

 

Wspaniała wiadomość!

Grace będzie studentką.

Zdolna, ambitna i pracowita ale uboga Grace dzięki pomocy wspaniałych ludzi, którzy pomogli jej w opłaceniu szkoły, mundurka i pomocy szkolnych dostała szansę na zdobycie wymarzonego zawodu.

Kilka dni temu zdała egzaminy na 3-letnie studia pielęgniarskie.

Teraz Grace będzie mogła zdobyć zawód a w przyszłości pracę. 

Wyrwie się z kręgu niedostaku i biedy. 

Wykształcenie to najpiękniejszy prezent dla młodego człowieka. Dostaje on wtedy przysłowiową wędkę.

Bardzo cieszymy się razem z Grace jej rodziną, s.Aliną i sponsorami.

Adopcja Serca i pomaganie na odległość wg Siostry Aliny – spotkanie w Poznaniu

Posted by agnieszka    in aktualnosci    Czerwiec 22, 2013     |  Możliwość komentowania Adopcja Serca i pomaganie na odległość wg Siostry Aliny – spotkanie w Poznaniu została wyłączona
Adopcja Serca i pomaganie na odległość wg Siostry Aliny - spotkanie w Poznaniu

22 czerwca 2013 roku odbyło się w Poznaniu spotkanie z s.Aliną Sędzimir, misjonarką ze Zgromadzenia św. Dominika. To przedpołudnie to przede wszystkim szczera odpowiedz siostry Aliny i pasjonujące historie dzieci: małej, zawsze radosnej Pauline, rezolutnej Grace, Steva, który zyskał pokój po wujku, Tatiany – studentki z perspektywami, wszędobylskiego Juniora, Fabrica – mistrza puzzli, uzdolnionego Henri’ego, czy uzdolnionego muzycznie Bernarda i innych Podopiecznych.

Grace w wakacje zdaje egzaminy na studia – pomożemy?

Posted by agnieszka    in aktualnosci    Czerwiec 15, 2013     |  Możliwość komentowania Grace w wakacje zdaje egzaminy na studia – pomożemy? została wyłączona
Grace w wakacje zdaje egzaminy na studia - pomożemy?

Dzięki wspaniałomyślności czytelników adopcjaserca.pl Grace znalazła pomoc i wsparcie ze strony Rodzica Adopcyjnego. Ogromnie dziękujemy!
W chwili obecnej ważą się jej dalsze losy. Jeśli zda egzaminy w lipcu i zostanie przyjęta do szkoły pielęgniarskiej, będzie potrzebowała

Udana akcja „Pościel i kocyki dla dzieci z Afryki”

Posted by agnieszka    in aktualnosci    Maj 28, 2013     |  Możliwość komentowania Udana akcja „Pościel i kocyki dla dzieci z Afryki” została wyłączona
Udana akcja "Pościel i kocyki dla dzieci z Afryki"

Kilka tygodni temu prosiliśmy Was o wsparcie akcji: „Pościel i Kocyki dla Dzieci Afryki!”

Dzisiaj mam szczęście podziękować Wam za wsparcie i okazane serce. 90 kompletów kocyk + pościel jest w drodze do Tanzanii. Dzieci nie będą już marzły, przeziębiały się i padały ofiarą malarii i innych chorób, które niedożywione dzieci przechodzą bardzo ciężko.

Podziękowania! Zamiast kwiatów, prezentów i SMSów…

Posted by agnieszka    in aktualnosci    Maj 21, 2013     |  Możliwość komentowania Podziękowania! Zamiast kwiatów, prezentów i SMSów… została wyłączona
Podziękowania! Zamiast kwiatów, prezentów i SMSów...

21.05.2013

Witajcie kochani !
Jutro są moje urodziny.
Kilka tygodni temu z tej okazji uruchomiłam zbiórkę.

Pomimo tego, że bardzo, bardzo chciałam jakoś pomóc aby dzieci nie musiały codziennie siedzieć na mokrej i zimnej posadzce to nie dowierzałam, że ktokolwiek coś wpłaci. Jednak znalazły się wspaniałe osoby, które sprawiły mi swoimi wpłatami na remont przedszkola w Tanzanii ogromną radość!