Budujemy dom dziecka w Nanyuki w Kenii!

Posted by agnieszka    in aktualnosci, galeria, slider-top    Czerwiec 03, 2017     |  Możliwość komentowania Budujemy dom dziecka w Nanyuki w Kenii! została wyłączona
Budujemy dom dziecka w Nanyuki w Kenii!

„Przyzwyczajona przez lata pracy z dziećmi Afryki i sierocińcami wiem, że atmosfera bywa przygnębiająca, wzajemne relacje mocno formalne, a dzieci nie maja prawa głosu, są uciszane i maja być „grzeczne”. W znaczeniu niezauważalne i nie sprawiać kłopotów. Na porządku dziennym jest także uderzenie, bicie po głowie.

Tutaj jest inaczej. Nie jest to także „ochronka”, gdzie w zamian za dofinansowania i datki od ludzi, trzyma się dzieci latami – do pełnoletności lub wcześniejszej ucieczki. Regina złamała schemat. Okazało się, że przygotowanie dziecku dokumentacji adopcyjnej nie jest w Kenii niemożliwe. Jak sama mówi – tylko w dobrej rodzinie dziecko ma szanse dojrzewać prawidłowo i rozwinąć skrzydła. Dlatego właśnie jej celem jest przede wszystkim faktyczna adopcja dzieci i trafiło ich już wiele do rodzin kenijskich i adopcji międzynarodowej.

Nie domyślamy się obserwując dzieciaki, że znaleziono je na śmietnikach, są ze związków kazirodczych, co równa się tam ze skazaniem na śmierć, uratowane z ulicy, po porwaniu,  oddane przez mamę z rodziny przestępczej, by jej dziecko uratować przed takim samym losem, a także głodzone i maltretowane przez matkę, co stanowić miało formie zadośćuczynienia za to, że sama jest potwornie bita…”

W 2016 roku dom dziecka w Nakuru, prowadzony przez Reginę i Steva, stanął w obliczu eksmisji. Największe koszty generuje czynsz, co utrudnia prowadzenie placówki, zakup żywności, leków, opłacenie szkoły i materiałów dla dzieci, dojazdów, szkół specjalnych, wynagrodzenie dla dwóch dodatkowych opiekunek. 

Ten niepubliczny dom dziecka  od 2011 roku funkcjonuje w wynajmowanym, niedużym, prywatnym domu w mieście (Nakuru, Kenia) i właściciel nakazał jego opuszczenie z dniem 1 czerwca 2016. Przenieśli się do mniejszego i tańszego domu, bardziej pod miastem, pomału spłacają zadłużenie w czynszu, jednak nadal czynsz i opłaty pochłania 60% wszelkich przychodów. W rozmowie z wolontariuszami fundacji, którzy spędzili tam kilka styczniowych dni, a placówkę znają od roku; okazuje się, że jest ziemia w Nyanuki,  2 ary, z widokiem na Mount Kenia i dostępem do wody z płynącej na gruncie rzeczki. Ziemię odziedziczyła Regina po rodzicach i stoi jako nieużytek.

Jedna z rodzonych 4 córek  Reginy – Angie, obecnie wspierająca mamę w sprawach administracyjnych i opiece nad starszymi dziećmi, mocno nad tym ubolewa. Po kilku tygodniach rozmów, sprawdzania gruntu, ustalania opcji, zapadała decyzja – budujemy. Mamy z kim, mamy już gdzie i przede wszystkim mamy dla kogo. [o podopiecznych tego domu dziecka przeczytasz tutaj: www.adopcjaserca.pl/dzieci-z-domu-dziecka-w-kenii]

2016-01-09 dom dziecka Kenia Fundacja Maja_Przyszlosc-04051Ten dom dziecka będzie w dużej mierze niezależny finansowo – bez czynszu, z dostępem do wody, prowadzący projekty zapewniające utrzymanie m.in. hodowlę kóz na mleko i mięso oraz produkcję jogurtu, która teraz w mieście i maleńkiej kuchni, bez możliwości hodowli kóz nie jest w skali mikro. Ten dom będzie czymś więcej niż domem – będzie lokalnym centrum interwencyjnym, którego teraz nie ma tam wcale. Będzie także domem, z którego dzieci trafią w czułe ręce.

W maju 2017 zakończyliśmy prace nad projektem i opłaciliśmy architekta oraz koszty pozwoleń na budowę, badań gruntu, kosztorysanta. Łącznie wydatki z tego tytułu wyniosły 1996 USD.   Pierwsza część budynku, wystarczająca, by przenieść się z dziećmi, mogłaby być gotowa w 3-4 miesiące, tylko budżetu brak. Każda złotówka wpłacona na budowę domu dziecka w Nyanuki zostanie przeznaczona bezpośrednio na budowę – ziemię i projekt  już mamy. Z twoją pomocą dzieci znajdą bezpieczną przystań.

Fundacja wspiera działania w Afryce już od wielu lat, Kenia jest kolejnym krajem po Tanzanii i Kamerunie oraz Nepalu, gdzie możemy wspólnie zrobić coś ważnego. Finansujemy przedszkole, naukę w szkołach podstawowych, średnich, wielu studentów, tak, by mieszkańcy krajów Globalnego Południa stali się już nie beneficjentami, a partnerami naszych działań.

Wiemy, że nie możesz zmienić całego świata, ale możesz zmienić cały świat konkretnej osoby. Możesz zmienić go już dziś – dając nadzieję, a za kilka miesięcy realnie zobaczysz efekt i swój wkład.

Podczas majowej kampanii http://kilometrydobra.pl/dzieci-kenia zebraliśmy na dobry początek 5000 zł. Budowę oszacowano na ponad 12 mln ksh (kenijskich szylingów), czyli około 120 000 USD / 430 000 zł.
Budynek posłuży wiele lat i do rodzin trafi stamtąd wiele dzieci, marzących o domu , mamie i tacie.
Możesz przyczynić się do ich nowego życia, udzielając się jako Wolontariusz pozyskujący Darczyńców – szczególnie Firm mogących zainwestować w tę budowę oraz wspierając nas w promocji zbiórki.

Ty także możesz dołączyć do budowy dokonując płatności na konto Fundacji:

Fundacja Mają Przyszłość, ul. Młyńska 45, 62-070 Konarzewo
Alior Bank PL 44 2490 0005 0000 4600 3246 9899
Tytuł przelewu: „dom dziecka w Kenii – darowizna”

Rachunek w EURO: PL69 2490 0005 0000 4600 1195 6471
SWIFT / BIC CODE ALIOR BANKU: ALBPPLPW

Dziękuję w imieniu własnym, wolontariuszy i dzieci.
Agnieszka K.Zywert
Prezes Fundacji i Jej Wolontariusz

W styczniu 2016 roku odwiedziliśmy Reginę i Steva.
Pełne opisy i zdjęcia z dni u nich, znajdziesz na naszym blogu:

http://sercedlaafryki.blogspot.com/2016/01/piatek-8-stycznia-cz2-dzieci-z-dzomu.html

http://sercedlaafryki.blogspot.com/2016/01/sobota-9-stycznia-wyjatkowosc-domu-dziecka.html

http://sercedlaafryki.blogspot.com/2016/01/niedziela-dom-dziecka-nakuru-piknik.html

A tu nasz wspólny piknik, którego opis znajduje się w linku powyżej w kampanii  kilometrów dobra 😉

Blog misyjny Fundacji Mają Przyszłość

Posted by agnieszka    in galeria    Kwiecień 12, 2013     |  Możliwość komentowania Blog misyjny Fundacji Mają Przyszłość została wyłączona
Blog misyjny Fundacji Mają Przyszłość

Blog przeznaczony dla wszystkich, mających SERCE DLA AFRYKI i tych, którzy swoje serce tam zostawili do dziś.

Informacje na blogu publikowane są  w ramach Fundacji, pisać będzie także sama s.Alina z Kamerunu  i s.Rut z Tanzanii, które będą miały okazje podzielić się czasem swoim radościami i smutkami życia codziennego. Tym samym dowiemy się więcej o życiu dzieci z adopcji serca oraz o codziennych problemach i radościach polskich misjonarek.

Trafiłeś pod dobry adres

Posted by agnieszka    in aktualnosci, galeria, slider-top    Marzec 19, 2013     |  No Comments »
Trafiłeś pod dobry adres

Znalazłeś się na stronie której adres brzmi “ adopcja serca”.
Niektórzy mówią, że przez przypadek, ale ja wiem, że przypadki nie istnieją.
Trafiłeś pod dobry adres.
Pod tym adresem możesz znaleźć serce, które czekało na Ciebie i właśnie jesteś.

Ja przeżyłam taki “przypadek” w 2005 roku.

Adopcja w Indiach

Posted by webski    in galeria, slider-top    Marzec 15, 2013     |  No Comments »
Adopcja w Indiach

Ośrodek Rehabilitacji TrędowatychJEEVODAYA

Social and Leprosy Rehabilitation Centre

 

Ośrodek rehabilitacji Trędowatych Jeevodaya w Indiach był jednym z pierwszych miejsc, gdzie podjęto akcję Adopcji Serca. Przed wielu laty Polka z Kanady napisała do ks. Wiśniewskiego, założyciela Ośrodka, żeby był uprzejmy policzyć ile kosztuje utrzymanie jednego dziecka, bo choć nie jest majętna chciałaby wykształcić jedno potrzebujące dziecko. Od tamtej pory minęło ponad 30 lat, wiele dzieci poszło już w dorosłe życie. W Ośrodku jest dziś prawie 500 dzieci pochodzących z rodzin naznaczonych trądem i z najtrudniejszych sytuacji socjalnych lub sierot; wszystkie lub prawie wszystkie są one objęte akcją Adopcji Serca prowadzoną przez Sekretariat Misyjny w Polsce.

Gdyby nie szkoła w Jeevodaya dzieci te musiałyby pracować albo żebrać wraz ze swoimi rodzicami.

Helena Pyz o adopcji serca – wideo

 

Więcej o Ośrodku Jeevodaya na stronie www.jeevodaya.org, zasady Adopcji Serca w Jeevodaya http://www.jeevodaya.org/pomoc/adopcja_serca

dr  Helena Pyz

Helena Pyz – lekarz medycyny, od 1989 r. odpowiedzialna za Ośrodek Rehabilitacji Trędowatych w Indii i skarbnik Stowarzyszenia Jeevodaya zarządzającego Ośrodkiem. Członkini Instytutu Prymasa Wyszyńskiego.
Oprócz pracy medycznej zajmuje się finansami Ośrodka, troską o ład i wychowanie młodego pokolenia, utrzymuje kontakt z ofiarodawcami na całym świecie oraz Sekretariatem w Polsce.

Dr Helena Pyz w 2005 „za wybitne zasługi w działalności na rzecz potrzebujących pomocy” została odznaczona Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, jest też laureatką nagród m.in. orderu „Ecce Homo”, odznaczenia „Gloria medicine” nadawanego przez Polskie Towarzystwo Lekarskie. Na wniosek ambasadora Polski w Indii, otrzymała order Polonia Restituta.

Na wniosek dzieci Międzynarodowa Kapituła Orderu Uśmiechu przyznała jej w dniu 28 marca 2008 roku Order Uśmiechu.

Bertrand – sierota, który musiał opuścić rodzeństwo

Posted by agnieszka    in aktualnosci, galeria    Marzec 14, 2013     |  Możliwość komentowania Bertrand – sierota, który musiał opuścić rodzeństwo została wyłączona
Bertrand - sierota, który musiał opuścić rodzeństwo

Bertrand z Kamerunu bardzo gorąco prosi o pomoc w finansowaniu nauki – jest w klasie „Terminal T” – maturalnej technicznej o specjalności murarz.

Jego rodzice nie żyją. Opiekuje się ponadto młodszą siostrą, z która mieszka w wynajętym mieszkaniu. Musiał zostawić w wiosce pozostałe rodzeństwo, bo nie jest w stanie pomóc im wszystkim i był to dla niego ogromny trud i ból. Chciałby skończyć szkołę i zacząć żyć na własny rachunek. Pomóc pozostałym. Szczegóły adopcji Bertranda znajdziesz tutaj(klik).

Maluchy z Yaounde w Kamerunie

Posted by agnieszka    in aktualnosci, galeria    Marzec 12, 2013     |  Możliwość komentowania Maluchy z Yaounde w Kamerunie została wyłączona
Maluchy z Yaounde w Kamerunie

Z listu s.Aliny z połowy 2012 r, która pomaga maluszkom w stolicy w przetrwaniu każdego dnia..

Pisze tutaj o sytuacji dzieci, w tym o najmłodszych.

Witam wszystkich bardzo serdecznie i ciepło pozdrawiam ze stolicy Kamerunu Yaounde. Bardzo gorąco pragnę podziękować wszystkim Rodzinom oraz zaangażowanym w pomoc (…).

Jako siostra dominikanka pracuje w Kamerunie od 5 lat, od października 2011 w stolicy Yaounde. Pracuje jako katechetka przy parafii św. Piotra Apostoła. Parafia jest stosunkowa duża i żywa. Moja współsiostra Adrienne uczy się w szkole pielęgniarskiej na uniwersytecie katolickim. Od 28 sierpnia dołączy do nas s.Natalia, co jest dla nas ogromna radością.

Jak wszędzie i tutaj wiele rodzin żyje w prawdziwej nędzy, co uniemożliwia posyłanie dzieci do szkoły, za którą trzeba płacić. Stąd moją prośba o pomoc adopcyjną i umożliwienie kształcenia tych dzieci.