Rael i jej terapia w Kenii

kwiecień 18, 2023

Rael przyszła na świat w styczniu 2010 roku z dziecięcym porażeniem mózgowym. Dziś ma 13 lat, ale jej drobne ciało sprawia, że wygląda jak dużo młodsze dziecko. To konsekwencja dramatycznych okoliczności sprzed jej narodzin – nieudanej próby przerwania ciąży. Do domu dziecka prowadzonego przez Reginę trafiła, gdy miała niespełna trzy lata i ważyła zaledwie około 3,8 kg.

Od tamtej pory robimy wszystko, by zapewnić jej jak najlepszą opiekę. Rael potrzebuje regularnej rehabilitacji – ciągłej, powtarzalnej i prowadzonej przez specjalistów. W Kenii dostęp do fizjoterapii dziecięcej jest jednak bardzo ograniczony, a pomoc wolontariuszy z Europy, choć bezcenna, nie daje tej stałości, której Rael tak bardzo potrzebuje.

Jej codzienność dodatkowo komplikuje ciężka choroba żołądka – przewlekłe wrzody. Rael musi być karmiona specjalistycznymi mieszankami i dietą medyczną. Przyjmuje leki, których nie powinna stosować długoterminowo, jednak ich odstawienie z powodów finansowych lub zdrowotnych skutkuje nawrotem silnych bólów, krwawych wymiotów i skrajnego osłabienia. Ostatnio jej stan był tak poważny, że konieczna była transfuzja krwi.

Kiedy lekarz powiedział Reginie, że z niektórymi chorobami „trzeba nauczyć się żyć”, poczuliśmy bezsilność i ogromny smutek. Bo wiemy, ile bólu i strachu niesie każdy kolejny nawrót choroby.

Rael nie ma wpływu na to, co ją spotkało. Ale ma Was. Tylko dzięki ludziom o otwartych sercach może otrzymać leczenie, rehabilitację i opiekę, które realnie zmieniają jej świat i dają jej ulgę, bezpieczeństwo oraz nadzieję. Dla Rael każda osoba, która decyduje się pomóc, jest kimś naprawdę ważnym.

Dziękujemy Ci za wsparcie dzieci, które każdego dnia potrzebują szczególnej troski i obecności drugiego człowieka.

POMOC DZIECIOM W AFRYCE
PL 44 2490 0005 0000 4600 3246 9899
Tytuł przelewu: „pomoc w Afryce -darowizna” lub „Rael – darowizna”

David – dyplom, pierwszy garnitur i początek dorosłej drogi

grudzień 10, 2022

Obrona dyplomu to moment symboliczny – zamyka jeden etap i otwiera kolejny, prowadzący ku samodzielności. Dla wielu młodych ludzi to także pierwszy tak oficjalny egzamin, wymagający odpowiedniego stroju. A co, jeśli takiego stroju po prostu nie ma?

Jeden z naszych uczniów, David, przeszedł ten dzień z ogromnym sukcesem. Egzaminy i obrona zakończyły się bardzo wysokimi ocenami, z czego jesteśmy niezwykle dumni. Uśmiech nie schodził mu z twarzy również z innego powodu – po raz pierwszy w życiu założył marynarkę. Dla kogoś, kto nigdy wcześniej jej nie miał, był to naprawdę wyjątkowy moment.

Zakup stroju był możliwy dzięki wsparciu w ramach programu Adopcja Serca. Choć może się wydawać, że wygląd to drobiazg, dla naszych uczniów – szczególnie w szkołach średnich i na studiach – ma on ogromne znaczenie. Daje pewność siebie, poczucie równości i przynależności. Po obronie przyszedł czas na świętowanie w gronie przyjaciół i bliskich.

Wysiłek Davida został dodatkowo doceniony. Jego uczelnia zaproponowała mu możliwość ubiegania się o pracę w państwowej firmie – ofertę kierowaną wyłącznie do najlepszych absolwentów. To realna szansa na stabilne zatrudnienie i bezpieczną przyszłość.

Tak właśnie działa adopcja i długofalowe wsparcie – nie tylko pomaga przetrwać, ale buduje fundamenty dorosłego życia i otwiera drzwi, które wcześniej były zamknięte.

Jeśli chcesz wspierać podobne historie i realnie zmieniać przyszłość dzieci w Afryce:

POMOC DZIECIOM W AFRYCE
PL 44 2490 0005 0000 4600 3246 9899
Tytuł przelewu: „pomoc studentom – darowizna”

List misjonarki do Rodziców Adopcyjnych– zakończenie kolejnego roku szkolnego

czerwiec 30, 2022

Przekazujemy Rodzicom Adopcyjnym wiadomość od misjonarki s. Racheli, gdzie naukę pobiera grupa dzieci objętych naszym programem Adopcja Serca. Zakończenie roku to dobry moment na krótkie podsumowanie i podzielenie się tym, co wydarzyło się przez ostatnie dziesięć miesięcy.

Życzymy miłej lektury.

Straż w Butiamie otrzymała swój wóz strażacki – uroczystości.

kwiecień 20, 2022

Cały projekt dostępny na gasimyafryke.pl

To był dzień, na który czekaliśmy bardzo długo. 20 kwietnia 2022 roku Butiama stała się miejscem wyjątkowych obchodów setnej rocznicy urodzin Juliusza Nyerere – postaci absolutnie symbolicznej dla Tanzanii. To właśnie on zapisał się w historii jako przywódca, który bez użycia przemocy potrafił połączyć rozproszone plemiona w jedno państwo i na zawsze zmienił losy kraju.

Juliusz Nyerere przyszedł na świat 13 kwietnia 1922 roku w Butiamie, w czasach gdy kraj nosił jeszcze nazwę Tanganika. Jego droga była długa i pełna pracy – od rozpoczęcia nauki w wieku 12 lat w Musomie, przez szkołę średnią i zawód nauczyciela, aż po przełomowy moment w 1949 roku, kiedy otrzymał rządowe stypendium i wyjechał na studia do Edynburga. Był pierwszym studentem z Tanganiki na brytyjskim uniwersytecie. Po powrocie do ojczyzny wrócił do pracy nauczycielskiej, równolegle coraz mocniej angażując się w życie społeczne i polityczne. To on powołał Afrykański Narodowy Związek Tanganiki, który konsekwentnie stawiał na pokojową drogę do niepodległości, promował równość społeczną, porozumienie między rasami oraz sprzeciw wobec podziałów plemiennych i wszelkiej dyskryminacji. W połowie lat 50. jego głos wybrzmiał także na forum ONZ w Nowym Jorku.

O jego życiu i niezwykłej drodze można przeczytać więcej TUTAJ (klik).

Obchody rocznicowe zgromadziły przedstawicieli instytucji państwowych i organizacji z całego kraju. Były również okazją do uroczystego przekazania wozu strażackiego i jego poświęcenia. Przedstawiciele Straży Pożarnej i Ratownictwa potwierdzili spełnienie wszystkich ustaleń umowy, w tym przygotowanie garażu oraz zbiornika na wodę, co pozwoliło na oficjalne przejęcie pojazdu. Jak przystało na wydarzenie o randze państwowej, nie zabrakło pieśni, poruszających przemówień, słów wdzięczności i wspólnego entuzjazmu.

Symbolicznym momentem było przecięcie wstęgi oraz poświęcenie wozu strażackiego, które spotkały się z ogromną radością zarówno zaproszonych gości, jak i mieszkańców. Dziękujemy wszystkim za zaangażowanie i dobrą współpracę.

Nasze działania jednak się nie kończą. Nadal wspieramy doposażenie wozu w niezbędny sprzęt, uzupełnienie wyposażenia lokalnej jednostki straży pożarnej, pomoc dla wdowy i dzieci po tragicznie zmarłym strażaku, a także przygotowujemy kolejne szkolenia i warsztaty w Tanzanii.

Marzenia się spełniają dzięki wyjątkowym Darczyńcom.

październik 30, 2021

Pewne rzeczy wydają się tak zwyczajne, że aż trudno o nie prosić. A jednak to właśnie one potrafią najbardziej zmienić codzienność.

Czy da się prowadzić dom dziecka, pogotowie opiekuńcze i zajmować się procedurami adopcji międzynarodowych bez… drukarki? Da się. Ale koszt tej „oszczędności” bywa ogromny — w pieniądzach, czasie i ludzkiej energii.

Przez lata Regina wraz z zespołem Fundacji działała w wynajmowanych domach, często z dnia na dzień, z niepewnością jutra i zaległymi rachunkami. Od 2011 roku walczyli o stabilność, opierając się na dorywczej pomocy i wielkim sercu. Dopiero przeprowadzka do własnego domu na początku 2020 roku przyniosła prawdziwe poczucie ulgi. Wśród wielu realnych potrzeb drukarka wciąż wydawała się czymś „zbyt małym”, by zawracać komuś nią głowę.

Dopiero gdy zobaczyliśmy codzienność od środka, zrozumieliśmy skalę wyzwania. Każdy dokument oznaczał wyprawę do miasta oddalonego o 40 kilometrów. Trzeba było planować wyjazdy, zbierać pliki, tworzyć listy, odkładać sprawy „na jeden kurs”. Przy kilkunastu dzieciach uczących się zdalnie, z problemami zdrowotnymi i formalnościami adopcyjnymi — było to ogromne, codzienne obciążenie.

Zadziałaliśmy natychmiast. Kilka telefonów, kilka rozmów — i wydarzyło się coś pięknego. Sklep dla Diabetyków (i nie tylko!) SugarCubes.pl podjął szybką decyzję i wsparł zakup drukarki, przekazując znaczną część potrzebnych środków. Czasem jeden gest naprawdę zmienia wszystko.

Instalowaliśmy sprzęt w sobotnią noc, na piętrze domu w Nakuru. A rano wydarzyła się mała wielka rzecz — Regina wydrukowała pierwszy dokument na miejscu. Jej radość, wzruszenie i ulga były nie do opisania. To był moment, który zostaje w pamięci na zawsze.

Z całego serca dziękujemy Darczyńcy za zaufanie, szybkie działanie i ogromne serce. Ten dar jest codziennie wykorzystywany i codziennie doceniany. Życzymy SugarCubes.pl wielu powodów do dumy, życzliwości od ludzi i samych sukcesów — prywatnych i zawodowych.

Aktualizacja – kilka tygodni później

Po 12 latach prowadzenia domu dziecka w Afryce nie trzeba już jechać „do miasta”, by wydrukować jedną kartkę — zaświadczenie dla dziecka, dokument adopcyjny czy szkolne materiały. To zmiana, która realnie ułatwia życie całemu zespołowi i dzieciom.

Do podziękowań Reginy i Steve’a dołącza cały zespół Fundacji — z ogromną wdzięcznością dla wyjątkowego Darczyńcy, który sprawił, że codzienność w Nakuru stała się po prostu łatwiejsza.

Pierwsze safari dzieci z domu dziecka i odwiedziny w parku narodowym!

październik 08, 2021

Mijają lata, a ty patrzysz na coś zza szyby — z dystansu, z poczuciem, że to poza zasięgiem. Czasem jesteś bliżej, ale wciąż nie możesz wejść. Tak przez wiele lat wyglądała codzienność dzieci z domu dziecka w Nakuru.

Nakuru leży tuż przy granicy parku narodowego — jednego z nielicznych w Kenii, gdzie można spotkać białe nosorożce. Kilkanaście kilometrów od jego bram powstał nowy dom dla dzieci, gdy musiały opuścić wynajmowane miejsce w centrum miasta. Podczas naszej pierwszej wizyty w styczniu 2016 roku zabraliśmy je na krótki piknik przy wejściu do parku — na więcej zabrakło wtedy czasu.

Tym razem udało się jednak wygospodarować cały dzień na safari. Dzięki pomocy Angie i jej męża zorganizowaliśmy drugi samochód, aby wszyscy mogli wspólnie przeżyć to wyjątkowe doświadczenie.

Dla wielu dzieci był to pierwszy moment, gdy zobaczyły z bliska żyrafę, słonia, zebrę czy nosorożca. Zrobiliśmy im też piękne zdjęcia — z myślą o Rodzicach Adopcyjnych, którzy mogą obserwować, jak szybko dorastają.

Takich chwil potrzeba jak najwięcej.

Niepełnosprawność w Afryce – Charles już po trudnej operacji, a pozostałe dzieci z domu dziecka szukają wsparcia

październik 01, 2021
 3 grudnia uczciliśmy dzień osób z niepełnosprawnościami, czyli naszych kochanych Podopiecznych w Polsce, ale także w Afryce, już 3 grudnia, za kilka dni.
❤️🧡💛💚💙💜🖤
Ogromne serce dla nich ma Regina, prowadząca dom dziecka w Nakuru.
Joshua, Jane, Lackrisha, Rael, Ramsey i Charles zmagają się z wyzwaniami każdego dnia. Bycie dzieckiem z niepełnosprawnością nie jest proste. Bycie nim w Kenii – jest arcytrudne.
Charles od urodzenia porusza się na kolanach, jednak w wielu 17 lat ten fakt irytował go bardzo mocno. Fizyczne ograniczenia związane z układem stawów, kości, pracą mięśni mocno wpływały na jego stan psychiczny. Bardzo chce być bardziej samodzielny, aby choć do toalety iść bez opiekunki…💪💪
 
Szpital w Kijabe, niedaleko Nairobi, miał w depozycie środki po jednym z wcześniejszych Podopiecznych, który niestety zmarł w wieku dziecięcym w wyniku kumulacji wielu groźnych jednostek chorobowych. Środki były zamrożone, aby mogły w przyszłości służyć innym dzieciom pod opieką Reginy. W połowie listopada skorzystał z nich nasz Charles. 🍀🍀🍀
 
Od wielu miesięcy pracował z nim fizjoterapeuta, a kilkanaście dni temu odbyła się trudna operacja. Po pierwszych kryzysowych dniach, obserwacji i powrocie do domu, okazało się, że z gipsem jest za ciasny. Nastąpił powrót do szpitala i konieczności zmiany opatrunków z powodu potwornego bólu – Charles został już ponownie wypisany do domu. Przed nim trudna droga – rehabilitacja, a z czasem operacja drugiej nogi 🦵🦵
Trzymamy kciuki i ściskamy go najmocniej na świecie, wspominając wspólny czas na początku października, gdy razem z wolontariuszami projektu Gasimy Afrykę odwiedziliśmy ten wyjątkowy dom dziecka. Post o tym już w ten weekend 😍
 
Na zakończenie pobytu szpital podarował Charlesowi prezent!
Otrzymał zamiennie zupełnie inny wózek – wygodniejszy i dużo bardziej dopasowany do jego potrzeb 🎊 🎉 Asante sana!
💎💎💎
Koszty opieki nad dziećmi i młodzieżą z niepełnosprawnościami oraz pozbawionymi opieki rodzicielskiej są zdecydowanie wyższe., a domu dziecka nie są dotowane.
Obecnie braki w opłatach ma kilkoro Podopiecznych i zagraża to ich codziennemu funkcjonowaniu w szkole i w domu.
Jeśli w te święta możesz podzielić się dobrem z nimi – zachęcamy ogromnie – darowizna indywidualna, zbiórka w Rodzinie, wśród Przyjaciół, w Szkole lub darowizna z Firmy przed końcem roku obrotowego.
Każda forma wsparcia i każda kwota ma ogromne znaczenie (można odliczyć także w PIT lub CIT).
 
Fundacja Mają Przyszłość
Alior Bank : 65 2490 0005 0000 4520 4418 9818
⭐️ Charles 652 USD
❤️ Joshua 500 USD
🧡 Timothy 1212 USD
💛 Lucy 1188 USD
💚 Ramsey 469 USD
💙 Rael 1401 USD
💜 Beatrice 1503 USD
🖤 Kevin 1001 USD
 
❤️🧡💛💚💙💜🖤

Kolejne kocyki dotarły do krajów Tanzanii i Ugandy

wrzesień 30, 2021

Czas na kolejną podróż z kocykami. Od 2013 roku przekazaliśmy wiele  piżamek, kocyków i materacy. To jedna z naszych ciągłych akcji. Mijają lata, a nowi Podopieczni cały czas się pojawiają, szczególnie gdy kolejna grupa kończy edukacje i się usamodzielnia, co najbardziej nas cieszy.

Otrzymaliśmy sygnał o wyprzedaży kocyków i postanowiliśmy skorzystać z okazji. tym sposobem 180 kolejnych uczniów i podopiecznych otrzyma ciepłe okrycie. Dokupiliśmy także ostatnio materace dla domu dziecka o czym pisaliśmy TUTAJ

Aby zrealizować nasze cele, połączyliśmy dwie akcje – Kuba oraz pozostali członkowie wyjazdu do Tanzanii związani z projektem Gasimy Afrykę, zabrali maksymalny możliwy bagaż – każdy po 46 kg!  Dzięki temu, mimo kłopotów z pocztą i przesyłkami w czasach pandemii, bardzo duże ilości Waszych darów rzeczowych z ostatnich miesięcy trafiła razem z nami do Tanzanii, Ugandy i Kenii!

Losy kocyków i nie tylko możesz śledzić na stronie fundacji:  www.majaprzyszlosc.org.pl

Kocyki dla Afryki trafiły do Kamerunu, do domu dziecka w Kenii a materace do Ugandy

styczeń 17, 2021

Nasza Akcja „Kocyki dla Afryki” jest prowadzona od ponad 9 lat i nadal będzie kontynuowana, jako projekt ciągły. W miarę naszych możliwości, a Waszych darowizn – zakupujemy piżamki, kocyki, materace, moskitiery, bawełnę na pościele i prześcieradła oraz gotowe komplety pościeli. Nie poprzestaemy jednak na zakupach – wysyłamy paczki z darami tego rodzaju otrzymanymi od Darczyńców w formie rzeczowej.

Każda darowizna na ten cel/projekt sprawia, że kolejne dziecko czy nastolatek ma ciepło i sucho nocą.

Na zdjęciach poniżej jedne z licznych przekazywanych darów – materace w Ugandzie w lipcu 2020 oraz kocyków we wrześniu 2020 w Kamerunie i wo domu dziecka w Kenii.

Jeśli chcesz działać z nami, możesz dokonać przelewu na rachunek:
Fundacja Mają Przyszłość
Alior Bank:
PL 44 2490 0005 0000 4600 3246 9899
Tytuł przelewu: „projekt Kocyki dla Afryki- darowizna”
lub szerzej: „pomoc dzieciom Afryki – darowizna”

Dom dziecka w Ugandzie – PRZED

 

I sytuacja PO – gdy dzieci odbierały materace:

 

Adopcja w Nepalu (Azja), Boliwii (Ameryka Pd) i Angoli (Afryka)

styczeń 10, 2021

Są dzieci, których jeszcze nikt nie wybrał… i widzą o tym, gdy widzą, że kolega dostał odpowiedź na swój list, a one nie..

Zmagamy się w ostatnich miesiącach z przydzieleniem dzieci Rodzicom Adopcyjnym, gdyż roku 2020-21 okazał się dla wielu osób trudny finansowo. Choć zgłoszeń jest dużo, to dużo dzieci straciło Rodziców i wsparcie w finansowaniu edukacji.

Od kilkudziesięciu lata znana jest Adopcja Serca, a od kilkunastu w obecnej formie. Kojarzona zwykle z Afryką, obecnie także w w Azji i Ameryce Południowej. Na misjach w Nepalu, Boliwii czy w domu dziecka w Angoli są pod opieką misjonarzy, mając pomoc w nauce, zainteresowanie, podręczniki i przede wszystkim stabilność w nauce.

Część z nich chodzi do szkoły tylko dlatego, że osoba „z zachodu” pomaga opłacać te koszty. W przeciwnym razie Rodzic wysyła dziecko do fizycznej pracy lub w przypadku dziewczynek – szybko wydaje za mąż. Te, które mają Rodziców często piszą listy, wysyłają rysunki czy świadectwa. Nie każdy z nich otrzyma odpowiedź.

Są Rodzice nastawieni na sprawdzanie postępów swojego dziecka, bez bezpośredniego kontaktu z nim. Są tacy, którzy chcieliby znać każdy krok młodego człowieka i najchętniej zasypaliby nas mailami. Każda forma kontaktu ma swoje plusy i minusy, każda przede wszystkim daje nadzieję na lepsze jutro. Wybierz dziś, jakim Rodzicem Adopcyjnym chciałbys być – dyskretnie wspierającym, poruszonym listem, czy aktywnym i piszącym często.

Zdecyduj jakiej płci i w jakim wieku chciałbyś mieć Podopiecznego lub Podopieczną, z jakiego kraju. Zaproś ucznia do swojego świata. Choćby na jeden rok lub dwa.
Kontakt: adopcja@majaprzyszlosc.org.pl

Paczka żywnościowa 2021 – kontynuacja akcji

listopad 30, 2020

W związku z wirusem Covid-19 i reakcjami rządów na sytuację epidemiologiczną pogłębił się kryzys w krajach Globalnego Południa.

Bardzo trudną sytuacją u naszych Podopiecznych w Afryce i Azji (m.in. Kenia, Kamerun Uganda, Tanzania, Nepal) otrzymaliśmy prośbę o wsparcie dożywiania. Na co dzień wspieramy dzieci w ich walce o lepsze jutro poprzez edukację i naukę w szkołach (Adopcja Serca). Niestety izolacja, zawieszenie biznesu i handlu, bardzo niska jakość higieny i niedożywienie powoduje, że musimy pilnie zareagować.

Potrzebne są paczki żywnościowe, które pomogą przetrwać głód przez okres 3-4 tygodni – każda paczka to wsparcie dla jednej rodziny. Baza ich posiłków. Zawartość paczki uzależniona jest od miejsca zakupu (kraju). 100 zł = miesiąc życia rodziny

Produkt można zakupić dodając wybraną ilość PACZEK do koszyka w SKLEPIKU FUNDACJI (KLIKNIJ) lub wpłącając darowiznę na konto Fundacji Mają Przyszłość z dopiskiem „paczka żywnościowa 2021”
Fundacja Mają Przyszłość
Alior Bank: 44 2490 0005 0000 4600 3246 9899

Akcję paczka żywnościowa rozpoczęliśmy w połowie 2020 (SZCZEGÓŁY KLIKNIJ TUTAJ). Udało nam się przekazać żywność kilkuset dzieciom i ich rodzinom w Kenii, Nepalu, Ugandzie, Kamerunie i Boliwii dzięki naszym Darczyńcom.

Nie stracić roku – historia Ivy – mamy 48h!

wrzesień 25, 2018
Aktualizacja:

Ivy otrzymała wsparcie  i kontynuuje naukę na ten moment ! Dziękujemy! Będzie potrzebowała pomocy w roku 2021 – zapraszamy do kontaktu.


Ivy ma 21 lat. Mieszka w wiosce, gdzie trudno o płatne zajęcie, gdy większość rodzin je najwyżej raz dziennie, odzież otrzymuje z paczek i darów, a do szkół idzie się po 10 km. Bardzo dobrze uczyła się w szkole średniej, zdawała egzaminy.
Wykonywała drobne prace sama, ale w opłaceniu szkoły średniej oraz pierwszego semestru studiów pomógł jej głównie ukochany tato, mam jest chora. Niestety tata stracił pracę w rezerwacie i w tym roku ma tylko krótkie, dorywcze zajęcia. Ivy nie udało się samej opłacić dalszych studiów. Zrobiła tylko pierwszy semestr z koniecznych 6, by mieć dyplom z handlu i szansę na pracę, gdzie wymagane są kwalifikacje.
Nowy rok akademicki się właśnie zaczął, ale ona nie została wpuszczona do szkoły, gdyż nie może tego potwierdzić, że ma /będzie miała środki na kontynuację. Jeśli do 27 września nie da znać uczelni, że je ma, to zostanie na stałe wykreślona z listy studentów. Jeśli pomożemy i zapłacimy, to wróci na semestr 2, by kontynuować naukę i nie przepadnie jej zrobione już półrocze.
Łączna potrzeba to aż 1350 USD, dlatego postanowiliśmy poprosić o pilną pomoc naszych „aniołów”. To za wysoki koszt na jedną osobę i dlatego szukamy „współrodziców”. Z czasem ona i tata także dołożą się do jej nauki, a my będziemy dopłacać mniej; tymczasem jest jeszcze dwójka młodszego rodzeństwa, stąd trudności taty w utrzymaniu w szkole całej trójki. Zgłosiła się osoba chętna wpłacić 300 EUR oraz druga – 1000 zł.  Dziś, 25 września, brakuje około 730 USD. Czy zdążymy w niespełna 48 godzin?
 
Dla chętnych by pomóc:
Fundacja Mają Przyszłość
Alior Bank: 65 2490 0005 0000 4520 4418 9818
tytuł przelewu:Ivy,Kenia-darowizna na studia
Z nadzieją i wdzięcznością – Wolontariusze Fundacji

Przyszłość Thierry’ego – ratowana dzięki Wam!

wrzesień 05, 2018
Thierry sam płacił za swoje studia pracując w wakacje i w weekendy. Skończył 2 lata szkoły” „Szkoły dla nauczycieli Techników”. Jego dziedzina to elektryczność. Ma więc zawód: „nauczyciel zawodu w liceum technicznym”.
Tyle, że bez obrony, na nic zdadzą się dwa lata studiów. Zabrakło 170 EURO na pokrycie kosztów obrony magisterskiej, by mój faktycznie skończyć studia i dostać dyplom. O tyle prosi. 170 EURO brakuje, by uratować jego przyszłość i wydane środki. Opóźnienie w obronie spowoduje konieczność powtarzania całego roku. Szukamy pilnie dobrej duszy – Anioła dla Thierry’ego 🙂 Kontakt: adopcja@majaprzyszlosc.org.pl
Aktualizacja 14.09.18: Nie minęło kilka dni i mamy komplet środków – dzięki p.Kacprowi i p. Teresie – Thiery opłacił obronę! Więcej informacji o finale jego studiów jeszcze we wrześniu! DZIĘKUJEMY! 🙂

Laptop dla misji w Kamerunie

maj 15, 2018

Czy znasz dom w którym nie ma żadnego komputera? Laptopa? Studenta, który nigdy z komputera nie korzystał..? My znamy, choć XXI wiek jest już także w Afryce.

Choć są tam w dużej mierze miejsca, gdzie dzieci nie widziały mięsa, pełnego talerza i nie miały butów na nogach, to jednak uczelnie i szkoły średnie starają się pomału nadążać za resztą świata. Komputeryzacja i dostęp do internetu jest już nie tylko obecny, ale także oczekiwany. Stąd zareagowaliśmy niedawno na prośbę z Kamerunu od s.Aliny.

” Martwi nas, bo ostatnio także coraz częściej młodzi potrzebują komputera i dostępu do internetu, szczególnie Ci z klas przedmaturalnych. Dostają zadania domowe i oczekuje się je zrobią na komputerze.  Pomagamy w lekcjach jako możemy, ale młodzież ma problem bo mój laptop ma oprogramowanie po polsku i polską klawiaturę, stąd ciężko z tym.  Jest stary, wolny, zresztą sama korzystam wiele i nie zawsze mogę im służyć swoim.

Prosiłyśmy jedno znajome małżeństwo mieszkające w Belgii o możliwość zakupu w Belgii laptopa z programem francuskim. Wyrazili zgodę i go tu przywiozą, ale cena laptopa to aż 317 euro i oni nie mają takich środków. Zastanawiam się, czy dla kogoś mogłaby być to ważna pomoc. Na tyle ważna, by dofinansował jego zakup.  na jakąś pomoc w tym zakupie?

Taki laptop to pomoc dla wszystkich uczniów, bo byłby na misji. Chciałyśmy także, by miał podłączenie USB, bo na razie łączymy się kablem ze starym projektorem  i służy do wyświetlania lekcji, filmów, bajek lub tekstów piosenek dla dzieci. To takie ich okno na świat, bo puszczamy im dużo przyrodniczych i o świecie.
Na pewno nam ułatwi życie a młodym wiele pomoże.
Poza tym dzieciaki mają się dobrze mimo, że czasami są głodne. Najtrudniej to nauczyć rodziców czystości i zainteresowania dziećmi. Wciąż wiele z nich chodzi brudne i zaniedbane, chyba, że dostaną odzież z paczek na misji.  Co jakiś czas mamy spotkania z rodzicami, będziemy do skutku przypominać o ich zadaniach rodziców.
Najtrudniej jest, jak rodzice nie rozumieją potrzeby i ważności współpracy. Są i tacy. Mamy jedna mamę naszych dwóch uczniów, która, by ukarać dzieci za jakieś przewinienia – zabiera ich mundurek szkolny i chłopcy nie mogą iść do szkoły. Już na ten temat rozmawiałam z nią, obiecała że więcej takiej kary nie będzie stosować, ale niestety znów kolejny raz jeden z nich nie poszedł wczoraj do szkoły, bo nie miał mundurku i z płaczem przyszedł na misję…”

Czy masz możliwość dofinansowania zakupu laptopa? Został zakupiony na Święta dla misji, za środki, które musimy jako fundacja oddać. Każda wpłata na ten cel bardzo nas raduje i ratuje. Dzieci pracują już na nim i cieszą się każdą chwilą, choć jest współdzielony między kilkadziesiąt młodych osób. Czekaliśmy na zdjęcia, bo pokazać Wam cenny zakup, bo obraz mówi więcej niż 1000 słów.

Dziękujemy za każdy dar!

Fundacja Mają Przyszłość
Konto w PLN:  44 2490 0005 0000 4600 3246 9899
lub konto w EUR: 69 2490 0005 0000 4600 1195 6471
Tytuł przelewu: „laptop dla Afryki – darowizna”

* W momencie jego pełnego sfinansowania – informacja pojawi się na tej stronie i apel zostanie wycofany.

Życzenia wielkanocne i podziękowania z misji

marzec 30, 2018