Nowy etap w życiu Lackrishy – paszport, aparat słuchowy i droga, która wciąż trwa

listopad 10, 2025

Kilkanaście miesięcy temu w życiu Lackrishy wydarzyło się coś, co na zawsze zmieniło jej codzienność. To był moment przełomowy – ale jej historia wciąż się pisze i nadal wymaga naszego wsparcia.

Lackrisha dorastała w ciszy. Od urodzenia była osobą niesłyszącą i od najmłodszych lat doświadczała samotności, jakiej nie powinno doświadczać żadne dziecko. Jej mama odeszła bardzo wcześnie, nie potrafiąc udźwignąć ciężaru opieki nad dzieckiem z niepełnosprawnością. Jedyną stałą osobą w jej świecie był tata – cichy bohater, który przejął rolę obojga rodziców. To on troszczył się o nią, chronił ją i dawał jej całe swoje serce. Dla Lackrishy świat kończył się na nim – wierzyła, że zawsze będzie obok.

Zmiana przyszła wraz z edukacją. Gdy Lackrisha trafiła do szkoły, po raz pierwszy poczuła, że naprawdę należy do jakiejś wspólnoty. Tam nauczyła się języka migowego, zaczęła czytać, rozumieć świat i komunikować się z innymi dziećmi. Szkoła stała się jej bezpiecznym miejscem, a edukacja – kluczem do samodzielności. Dzięki wsparciu Fundacji Maja Przyszłość oraz Rodzica Adopcyjnego mogła uczyć się w szkole z internatem, gdzie nie tylko zdobywała wiedzę, ale też wzmacniała poczucie własnej wartości.

Los jednak ponownie wystawił ją na próbę. Tata Lackrishy ożenił się ponownie, w rodzinie pojawiło się bliźniacze rodzeństwo, a niedługo później on sam całkowicie zniknął z życia dziewczynki. Została macocha, dzieci i ogromna niepewność. Choć nowa opiekunka nie była w stanie zapewnić Lackrishy takiego wsparcia jak jej ojciec, utrzymała kontakt z Fundacją, dzięki czemu edukacja dziewczynki mogła być kontynuowana.

Dziś Lackrisha funkcjonuje między dwoma światami – domem rodzinnym w czasie wakacji i przerw szkolnych oraz szkołą, która daje jej stabilność, rozwój i poczucie przynależności. Poza murami szkoły niewiele osób zna język migowy, ale mimo to dziewczynka spotyka się z życzliwością i akceptacją. Z cichego dziecka stała się młodą osobą z marzeniami i ogromną determinacją.

Jednym z najważniejszych elementów jej życia stał się sport. Piłka nożna dała jej nie tylko radość, ale też poczucie siły i sprawczości. Jej talent został zauważony – kilkanaście miesięcy temu Lackrisha została wybrana jedną z najlepszych piłkarek spośród wszystkich szkół dla osób niesłyszących w regionie Mombasy. Wraz z drużyną awansowała do finałów krajowych, rywalizując z najlepszymi młodymi zawodniczkami z całej Kenii.

Ten sukces otworzył przed nią kolejne możliwości. Dziewczynki zakwalifikowane do finałów miały przejść specjalistyczne badania słuchu w Nairobi oraz otrzymać nowoczesne aparaty słuchowe. Pojawiła się również realna szansa reprezentowania kraju na arenie międzynarodowej, co oznaczało konieczność wyrobienia paszportu – po raz pierwszy w życiu.

Choć wiele z tych kroków udało się wykonać, ich koszt był ogromny. Poza wieloletnimi opłatami za szkołę i internat pojawiły się dodatkowe wydatki: podróże, badania, dokumenty, uroczystość ukończenia szkoły podstawowej oraz wycieczka edukacyjna do Parku Narodowego Tsavo. To wszystko miało przygotować Lackrishę na nowy etap – szkołę średnią i dalszą drogę ku samodzielności.

Dziś, kilkanaście miesięcy później, wiemy jedno: tamte decyzje były słuszne. Ale równie jasne jest to, że Lackrisha nadal potrzebuje pomocy, by nie zatrzymać się w połowie drogi. Jej rozwój edukacyjny, zdrowotny i sportowy wymaga stałego wsparcia, którego jedna osoba nie jest w stanie udźwignąć samodzielnie.

Każda wpłata to realna inwestycja w jej przyszłość – w dziewczynkę, która już raz udowodniła, że potrafi wykorzystać daną jej szansę.

Fundacja Maja Przyszłość
Alior Bank: 44 2490 0005 0000 4600 3246 9899
Tytuł przelewu: „Darowizna dla Lackrishy”

Dzięki Wam Lackrisha nie tylko dostała nowe życie – ona wciąż może je świadomie budować.

Kolejny krok ku samodzielności – historia Johna i Rael, która daje nadzieję

lipiec 30, 2025

Po ponad sześciu miesiącach spędzonych pod opieką Reginy, początek 2025 roku przyniósł długo wyczekiwane zmiany w życiu Johna. To efekt intensywnej terapii, cierpliwości i codziennej pracy. 20 grudnia, podczas wizyty kontrolnej w szpitalu w Kijabe, John otrzymał specjalnie dobrane ortezy, które pomagają mu utrzymać równowagę i ułatwiają pionizację. Kilka dni później, w Nowy Rok, wydarzyło się coś niezwykłego – po raz pierwszy stanął samodzielnie, choć wciąż przy wsparciu ortez.

Jeszcze niedawno mógł poruszać się jedynie z pomocą balkonika lub podpierając się meblami i innymi przedmiotami. Ogromną motywacją do ćwiczeń okazała się dla niego Rael. John bardzo ją polubił, a dzięki wierze Reginy i jej nieustannej walce o zdrowie obojga dzieci, chłopiec ćwiczył coraz chętniej – wiedząc, że może pomagać i „wozić” swoją ulubioną dziewczynkę po domu.

W tym wyjątkowym, rodzinnym domu dziecka – mimo niepełnosprawności części Podopiecznych – dokładamy wszelkich starań, by każde dziecko czuło, że ma znaczenie, sprawczość i swoją rolę. Chcemy, by wiedziały, że są potrzebne i doceniane. Każde z nich ma coś, czym może się podzielić – czasem są to małe rzeczy: kilka samodzielnych kroków Johna, wspólnie spędzona chwila czy szczery, szeroki uśmiech Rael.

Zobaczcie, jak John, pomagając Rael, jednocześnie wzmacnia siebie:
👉 https://youtu.be/cV2HBk5P-9E

Precious na torze w Nairobi – sportowe pasje i sukcesy naszych podopiecznych

marzec 08, 2025

Kenia to nie tylko codzienne wyzwania i trudne historie. To również dziecięce marzenia, pasje i radość płynąca z ruchu. W kraju działa Kenijska Federacja Rolkowa (Kenya Federation of Roller Skating – KFRS), która organizuje ogólnokrajowe zawody w jeździe na rolkach i wrotkach.

Na początku tego roku nasza podopieczna Precious Amilia po raz pierwszy stanęła na starcie oficjalnych zawodów rolkowych w Nairobi. Był to jej debiut w takiej rywalizacji – pełen emocji, wysiłku i ogromnej satysfakcji. Po przejeździe była wyraźnie zmęczona, ale też bardzo dumna i szczęśliwa.

Precious kocha sport – adrenalinę, zdrową rywalizację i możliwość sprawdzania własnych możliwości. Każda przerwa spowodowana kontuzją czy problemami zdrowotnymi jest dla niej trudna, bo ruch jest jej naturalnym żywiołem. Wierzymy, że z każdym kolejnym rokiem będzie rozwijać swoje umiejętności i coraz śmielej sięgać po marzenia.

Takie doświadczenia są możliwe dzięki wsparciu, które Precious otrzymuje w ramach programu Adopcja Serca. Zapewnienie jej edukacji i podstawowego bezpieczeństwa pozwala opiekunom skupić się także na rozwoju pasji i talentów dzieci – bez lęku o jutro.

To właśnie dzięki Wam dzieci mogą nie tylko przetrwać, ale też rozwijać skrzydła.

#PreciousNaTorze #SportDajeSiłę #DziecięceMarzenia

Chłopiec z kanistrem – historia Johna, nowego podopiecznego w Kenii

styczeń 04, 2025

Po raz pierwszy zobaczyliśmy Johna na stromym, górskim podwórku, tuż obok małej chaty krytej strzechą. Z ogromnym wysiłkiem przesuwał przed sobą pusty plastikowy kanister. To był jego jedyny „chodzik”. W tym obrazie było tyle determinacji i woli walki, że przez moment zupełnie zapomnieliśmy o biedzie, która nas otaczała.

John urodził się przedwcześnie. Tuż po porodzie jego mama, samotna i przerażona diagnozą mówiącą o mózgowym porażeniu dziecięcym, wróciła do rodzinnej wioski i zamieszkała z własną babcią. Gdy chłopiec miał zaledwie kilka miesięcy, matka odeszła, zostawiając go pod jej opieką. Dla Johna była to już prababcia – jedyna osoba, która próbowała zapewnić mu choć namiastkę bezpieczeństwa i ciepła.

Prababcia Johna to schorowana, starsza kobieta, wdowa, która w swoim życiu urodziła piętnaścioro dzieci. Dwoje z nich zmarło, trzynaścioro żyje, ale żadne nie wsparło jej w opiece nad chorym prawnukiem. Została sama – z odpowiedzialnością, która dawno przekroczyła jej siły.

Wiosną 2024 roku, podczas jednego ze spotkań z władzami dystryktu dotyczących dzieci wymagających szczególnej opieki, poznałam urzędniczkę zajmującą się ochroną praw dziecka. Wiedziała, że w naszym rodzinnym domu dziecka przebywają także dzieci z niepełnosprawnościami. Zapytała, czy bylibyśmy gotowi pojechać w góry – trzy godziny drogi – by zobaczyć, w jakich warunkach żyje John.

Pojechaliśmy tam razem z mężem. Widok, który zastaliśmy, był porażający. Skrajna bieda, bezradność i zmęczenie starszej kobiety, która robiła wszystko, co mogła – choć było jasne, że opieka nad chłopcem dawno przerosła jej możliwości.

Poprosiłam wtedy urzędniczkę o przygotowanie pełnej dokumentacji, by John mógł trafić pod naszą opiekę – do rodzinnego domu dziecka. Prababcia zapewniała, że będzie go odwiedzać, że chce wiedzieć, co się z nim dzieje, i że nie zniknie z jego życia. Bardzo chcieliśmy w to wierzyć.

Niestety od dnia, w którym w czerwcu 2024 roku przywiozła Johna i zostawiła go z nami, nie pojawiła się ani razu. Nie zadzwoniła, nie zapytała, nie dała znaku życia.

To milczenie było dla Johna bardzo bolesne. Przez wiele tygodni, a potem miesięcy, nasłuchiwał kroków na podwórku, reagował na każdy dźwięk otwieranych drzwi, po swojemu pytał i czekał. Każdego dnia miał nadzieję, że ktoś dotrzyma danego mu słowa. A my byliśmy świadkami jego smutku, zagubienia i rozczarowania.

Dla niej był ciężarem. Dla nas John jest małym cudem – dzieckiem, które zasługuje na miłość, opiekę i szansę na rozwój.

Od kilku miesięcy robimy wszystko, co w naszej mocy, by mu pomóc. Wierzymy, że dzięki terapii i wsparciu nadejdzie dzień, w którym John postawi samodzielne kroki. Że plastikowy kanister zamieni się w tornister, a on pójdzie do szkoły z uśmiechem, jak inne dzieci.

Dziękujemy, że jesteście z nami i z nim. ❤️

Z serdecznymi pozdrowieniami,
Regina
Adopcja Serca – rodzinny dom dziecka, Kenia

Ciąg dalszy historii Johna – już wkrótce.

Ivy ukończyła studia z zarządzania zaopatrzeniem i łańcuchem dostaw. Gratulujemy!

grudzień 10, 2024

Droga Ivy do ukończenia studiów była długa i pełna wyzwań. Swoją akademicką przygodę rozpoczęła ponad osiem lat temu, jednak na początku nie udało jej się znaleźć pracy, która pozwoliłaby samodzielnie opłacić naukę. Była pierwszą osobą w rodzinie, która podjęła studia wyższe, a bardzo trudna sytuacja finansowa bliskich sprawiała, że nie mogła liczyć na ich wsparcie. Dobre chęci i ogromne zaangażowanie nie wystarczają niestety, by pokryć koszty uczelni.

Do nauki Ivy wróciła w 2018 roku – tym razem dzięki Darczyńcom Fundacji, jej Rodzicom Adopcyjnym. Od tego momentu konsekwentnie realizowała kolejne etapy edukacji: ukończyła studia licencjackie, następnie magisterskie, odbyła staż i zdobywała praktyczne doświadczenie. Krok po kroku rozwijała swoje kompetencje, ucząc się nie tylko teorii, ale i realiów pracy zawodowej.

Lata 2020 i 2021 znacząco wydłużyły czas studiów. Zawieszenie zajęć stacjonarnych oraz nieskuteczne próby nauki zdalnej – spowodowane brakiem dostępu do sprzętu, internetu, a nawet prądu – sprawiły, że w tym okresie udało się zrealizować zaledwie jeden semestr. Mimo tych trudności Ivy nie zrezygnowała.

Ukończony przez nią kierunek to Procurement and Supply Chain Management na Wydziale Handlu – czyli zarządzanie zaopatrzeniem i łańcuchem dostaw. To wymagająca specjalizacja, dająca realne szanse na stabilną i samodzielną przyszłość zawodową.

Edukacja Ivy była możliwa dzięki wsparciu wspaniałych kobiet: szczególne podziękowania kierujemy do p. Edyty, dwóch pań Monik, dwóch pań Weronik, p. Emilii oraz p. Aleksandry. Dziękujemy z całego serca za każdą przekazaną pomoc. To dzięki Wam Ivy może dziś decydować o swoim życiu i nie być zależna od innych.

Ivy stała się także ważnym wzorem dla dzieci z najbliższego otoczenia oraz dla swojego młodszego brata. Obserwując jej drogę, on również sumiennie chodzi do szkoły i stara się wybrać uczciwą ścieżkę – co w realiach życia nastolatka w Kenii wcale nie jest oczywiste. Tym bardziej cieszy nas, że najlepszy przykład przyszedł z najbliższego otoczenia.

Lydie stawia pierwszy krok ku samodzielności – maszyna do szycia jako realna szansa na zawód

wrzesień 10, 2024

Lydie to młoda dziewczyna z ogromną motywacją i marzeniem o niezależnej przyszłości. Od dawna chciała nauczyć się zawodu krawcowej – nie tylko po to, by zadbać o siebie, ale również by móc wspierać swoją rodzinę i być pomocna w lokalnej społeczności. Przez długi czas jedyną barierą były jednak narzędzia. Dla osoby rozpoczynającej swoją drogę zawodową koszt maszyny do szycia jest po prostu nieosiągalny.

Los uśmiechnął się do Lydie dzięki niezwykłemu gestowi jej Rodzica Adopcyjnego, który zdecydował się wyjść poza standardowe wsparcie programu i ufundował dwie maszyny do szycia. Jedna trafiła właśnie do Lydie, druga zostanie przekazana kolejnej uczennicy uczącej się zawodu.

Dlaczego taka pomoc ma ogromne znaczenie?

  • Droga do niezależności finansowej
    Dzięki własnej maszynie Lydie może przyjmować zlecenia krawieckie i stopniowo budować własne źródło dochodu.
  • Rozwój zawodowy
    Szycie to konkretna, praktyczna umiejętność, która daje realne możliwości – od pracy zarobkowej po stworzenie małego biznesu.
  • Wsparcie lokalnej społeczności
    Usługi krawieckie są bardzo potrzebne – od przeróbek ubrań po szycie szkolnych mundurków – a to przekłada się na poprawę jakości życia całych rodzin.
  • Motywacja dla innych dziewcząt
    Historia Lydie pokazuje, że nauka zawodu i pomoc w odpowiednim momencie naprawdę mogą zmienić czyjąś przyszłość.

Maszyna do szycia to nie tylko przedmiot. To narzędzie, które daje sprawczość, godność i szansę na lepsze jutro.
Koszt jednej maszyny to ok. 160–180 EUR – kwota, która dla nas może wydawać się niewielka, a dla młodej osoby w Afryce oznacza przełom.

Jeśli chcesz pomóc kolejnym dziewczętom zdobyć zawód i samodzielność, możesz wesprzeć ten cel:

Fundacja Maja Przyszłość
Alior Bank
nr konta: 44 2490 0005 0000 4600 3246 9899
Tytuł przelewu: „darowizna na maszynę do szycia”

Każdy gest ma znaczenie. Czasem jedna maszyna potrafi zmienić całe życie.

Kierunek, który daje realną przyszłość – hotelarstwo i gastronomia

czerwiec 17, 2024

Jednym z najchętniej wybieranych przez naszych uczniów kierunków jest szkoła zawodowa o profilu hotelarsko-gastronomicznym. To nie tylko nauka zawodu, ale przede wszystkim konkretna szansa na samodzielność, stałą pracę i bezpieczną przyszłość.

W większych miastach młodzi ludzie mogą uczestniczyć w kursach zawodowych przygotowujących do pracy w hotelach i restauracjach. Uczą się tam obsługi gości, pracy na recepcji, zasad gastronomii oraz przygotowywania potraw. Zajęcia łączą teorię z praktyką, a wielu studentów już w trakcie nauki podejmuje dorywczą pracę przy weselach i innych wydarzeniach, zdobywając pierwsze doświadczenia i dochód.

Ogromną wartością tych szkół są praktyki zawodowe w lokalnych hotelach i restauracjach. Dzięki nim uczniowie uczą się pracy w realnych warunkach i budują kontakty, które często prowadzą do zatrudnienia. Wiele placówek współpracuje także z organizacjami międzynarodowymi, co daje dostęp do lepszego sprzętu, materiałów i nowoczesnych standardów. Ważnym elementem nauki są również języki obce – zwłaszcza angielski i francuski – które znacząco zwiększają szanse na pracę w branży turystycznej.

Szkoła zawodowa w tym kierunku to dla wielu młodych ludzi pierwsza realna droga wyjścia z ubóstwa. Po ukończeniu nauki mogą znaleźć zatrudnienie w hotelach, restauracjach lub stopniowo rozwijać własne, niewielkie biznesy – pensjonaty, bary czy punkty gastronomiczne.

Takie kształcenie nie tylko zmienia życie konkretnych uczniów, ale też wspiera lokalną gospodarkę i ogranicza bezrobocie. To inwestycja w ludzi, którzy dzięki zdobytemu zawodowi mają szansę budować stabilną przyszłość dla siebie i swoich rodzin.

Jeśli chcesz wesprzeć ten projekt, napisz do nas: adopcja@majaprzyszlosc.org.pl
lub przekaż darowiznę na konto Fundacji Maja Przyszłość:

Alior Bank
nr konta: 44 2490 0005 0000 4600 3246 9899
Tytuł przelewu: „darowizna na studentów”

Francis – od studenta objętego wsparciem do spełnionych marzeń i życia na własnych zasadach

maj 01, 2024

Historia Francisa zaczęła się dla nas w 2014 roku. Był wówczas młodym człowiekiem stojącym na progu dorosłości – kończył szkołę średnią i marzył o studiach. Choć miał w sobie ogromną determinację i chęć niezależności, realia były bezlitosne: brak pracy, brak wsparcia finansowego ze strony rodziny i żadnych perspektyw na samodzielne sfinansowanie dalszej nauki. Program Adopcja Studenta okazał się jego jedyną drogą.

Dzięki ludziom, którzy uwierzyli w jego potencjał, Francis ukończył studia z zakresu bankowości i zarządzania na uniwersytecie w stolicy. W trakcie nauki odbywał staże, zdobywał doświadczenie i rozwijał znajomość języków obcych – także poza murami uczelni. To właśnie te kompetencje otworzyły mu drzwi do pracy w międzynarodowych firmach, a później kolejnych projektów zawodowych.

Jego droga nie była jednak wolna od trudnych doświadczeń. Zdarzały się sytuacje niesprawiedliwe – niewypłacone wynagrodzenia, niejasne umowy czy próby wykorzystania pracowników. Francis nie tylko nie zrezygnował, ale potrafił zawalczyć o siebie i innych, nie godząc się na krzywdę i nieuczciwe warunki.

Nigdy też nie zapomniał, komu – obok własnej ciężkiej pracy – zawdzięcza możliwość zmiany swojego życia. To on był jednym z inicjatorów zajęć wyrównawczych i korepetycji prowadzonych na misji przez studentów i absolwentów dla młodszych dzieci. Wielokrotnie wracał, by wspierać misjonarki w codziennych obowiązkach i większych przedsięwzięciach, takich jak budowa ośrodka dla dzieci. Zawsze zaangażowany, pełen energii i życzliwości, inspirował innych – i robi to do dziś.

Po kilku latach pracy przy projektach międzynarodowych oraz działaniach realizowanych dla lokalnej administracji w czasie pandemii, Francis odnalazł swoje miejsce w lokalnej organizacji pozarządowej. To tam znalazł sens, spokój i poczucie, że jego praca ma realny wpływ na innych.

Z ogromną radością i dumą gratulujemy mu spełnienia jednego z największych marzeń – posiadania własnego domu. Prawdziwego domu, nie prowizorycznego schronienia czy kąta u kogoś. Wczoraj, 10 maja, Francis wprowadził się do swojego nowego, pięknego miejsca. Dobro, które dawał innym przez lata, wróciło do niego – hiszpańscy wolontariusze pracujący w Kamerunie wykonali całą budowę bezpłatnie, a on sam z własnych oszczędności sfinansował materiały.

Życzymy mu wielu spokojnych, radosnych lat w nowym domu oraz odwagi w realizowaniu kolejnych marzeń. Jego historia jest najlepszym dowodem na to, że edukacja, wytrwałość i uczciwa praca naprawdę mogą zmienić życie – i dać nadzieję tym, którzy dziś jeszcze jej nie widzą.

Wielkanoc pełna radości i ważnych chwil – Pierwsza Komunia Święta dzieci

kwiecień 16, 2024

Wielkanocny czas przyniósł wiele wzruszeń i radości – zarówno naszym Podopiecznym, jak i dzieciom z parafii, które w tym roku przystąpiły do I Komunii Świętej. To wyjątkowy moment, przeżywany bardzo wspólnotowo, z dużym zaangażowaniem dzieci, rodzin i całej parafii.

Ogromną rolę w przygotowaniach odegrały misjonarki, które z wielką troską i cierpliwością towarzyszyły dzieciom na tej drodze. Ich praca, zakorzeniona w duchowości dominikańskiej, łączy naukę wiary z codziennym życiem oraz realiami lokalnej społeczności.

Dzieci regularnie uczestniczyły w katechezach, podczas których poznawały podstawy wiary, znaczenie sakramentów i modlitwy. Zajęcia były prowadzone w sposób dostosowany do wieku uczniów – z wykorzystaniem opowieści, obrazów i rozmów, które pomagały im lepiej zrozumieć sens I Komunii Świętej.

Ważnym elementem przygotowań był także udział w liturgii. Dzieci uczyły się modlitw, pieśni oraz świadomego uczestnictwa we Mszy Świętej, a siostry zachęcały je do aktywnego życia parafialnego.

Misjonarki zapraszały również rodziny do wspólnego przeżywania tego czasu, organizując spotkania i rozmowy z rodzicami oraz opiekunami, aby mogli wspierać dzieci w duchowych przygotowaniach. Przed samą uroczystością odbyły się próby, rekolekcje oraz przygotowanie do pierwszej spowiedzi, przeprowadzane w atmosferze spokoju, zaufania i zrozumienia.

Szczególną uwagę poświęcono także temu, by celebracje były bliskie lokalnej kulturze i tradycjom, co pozwala dzieciom głębiej i bardziej naturalnie przeżywać swoją wiarę.

Na zdjęciu poniżej nasz Podopieczny Paulin wraz z trzema siostrami – rodzeństwo, które wspólnie przystąpiło do I Komunii Świętej.

Joseph po obronie dyplomu – dziś dzieli się wiedzą z młodszymi uczniami

styczeń 04, 2024

Jesień i zima w Yaounde to czas intensywnych wydarzeń, a codzienność potrafi zmieniać się bardzo szybko. Przez blisko trzy tygodnie misja funkcjonowała bez dostępu do internetu, a do tego doszły liczne zmiany wśród uczniów. Październik przyniósł ulewne deszcze, a przerwy w dostawie prądu – nawet po kilka godzin dziennie – stały się normą. Tym bardziej cieszy fakt, że na terenie misji udało się zamontować choć niewielką liczbę paneli słonecznych, które realnie ułatwiają codzienne funkcjonowanie.

Wraz z nowym sezonem wróciły także korepetycje prowadzone w grupach wiekowych. Dwie z nich, jak co roku, prowadzi nasz absolwent Hermann. Trzecią grupę objął Joseph – świeżo po obronie dyplomu z zarządzania. Choć zakończył już studia, zdecydował się pozostać blisko misji i pomagać młodszym uczniom, dzieląc się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Na zdjęciach Joseph podczas obrony oraz w gronie rodziny, która jest z niego niezwykle dumna. Jest pierwszą osobą w swojej rodzinie, która ukończyła studia – a dziś swoją drogą pokazuje innym, że edukacja naprawdę zmienia przyszłość.

Jasełka przygotowane przez uczniów na spotkaniu świąteczno – noworocznym

styczeń 03, 2024

Willy Franco wcielił się w postać Józefa, a nasza utalentowana uczennica Aristide została królem – tak wyglądała jedna z piękniejszych ról w Jasełkach przygotowanych przez uczniów. To była radosna, ciepła chwila wspólnego świętowania jednego z najbardziej wyjątkowych momentów w roku.

Zapraszamy do obejrzenia krótkiej relacji fotograficznej i życzymy Wam wszystkiego, co najlepsze w 2024 roku!

List od s.Aliny dla Rodziców i Przyjaciół naszych uczniów

grudzień 25, 2023

Yaounde Boże Narodzenie 2023

Drodzy Rodzice Adopcyjni naszych uczniów!

Z serca Was wszystkich pozdrawiam przesyłając najlepsze życzenia świąteczne, by czas Bożego Narodzenia na nowo otworzył nasze serca dla Jezusa, by On rodził się w nas, a przez nas w sercach tych których spotykamy…Pełnych Bożego ciepła i radości świąt, oraz błogosławionych dni Nowego Roku 2024  zapewniając o modlitewnej pamięci i wdzięczności za dar Waszych serc naszym uczniom.

Kochani bardzo Dziękuję za Waszą pomoc w edukacji naszych uczniów. Jest to ogromna pomoc, która zapewnia lepszy start w życiu tym, najbiedniejszym. Przez te 11 lat współpracy z Fundacją Mają Przyszłość mogłyśmy pomóc bardzo wielu uczniom szkoły podstawowej, średniej oraz studentom. Nie da się policzyć wszystkich gestów dobra które otrzymaliśmy. DZIĘKUJEMY!!! Zapewniamy o naszej stałej pamięci i wdzięczności. Dziękujemy Pani Agnieszce oraz całej ekipie i Wam Drogie Rodziny, dzięki którym zostało wykształconych tak wielu uczniów i dalej może się kształcić. Cieszy nas fakt, że każdego roku przybywa grono tych, którzy znaleźli pracę i sami się utrzymują lub wspierają rodziny. ( Bernard, Gabrielle, Marie Ange, Theophile, Raissa, Rosalie, Junior, David, Therese, William…Mamy także wśród nich stałych pomocników jak Francis, Hermann, Stephanie). Ufamy, że ich grono będzie się powiększać.

Zapewniam Was, że wszystkich naszych uczniów znamy osobiście oraz ich rodziny. Znamy mizerne często ich warunki mieszkalne, bez prądu i wody, wielu mieszka na budowach nie wykończonych domów. Warunkiem otrzymania pomocy jest stały kontakt uczniów z naszą misją jak również nasz kontakt z rodziną. Dlatego każdego roku organizujemy spotkania dla rodziców lub członków rodzin by przedstawić zasady pomocy i współpracy z misją. Rodzice także są na bieżąco informowani o programie zajęć dla uczniów u nas na misji, które są prowadzone każdego dnia dla uczniów szkoły podstawowej. Z młodzieżą spotykam się w każdą sobotę, natomiast środa to dzień otwarty dla uczniów i rodziców wszystkich spraw szkolnych. Staramy się w miarę możliwości, by pomoc służyła rozwojowi i edukacji. Dlatego jeśli dany uczeń nie może być w stałym kontakcie lub nie chce pomoc jest przerywana. Często zdarzają się sytuacje zmiany miejsca zamieszkania lub szkoły. Każdą taką sytuację rozpatrujemy osobiście. Uczniowie z kolei piszą do swoich rodzin adopcyjnych listy. Kochani to dla nich często wielki wyczyn. Po prostu nigdy nie pisali listów, a często nie potrafią pisać stąd zdarza się, że korzystają z pomocy kogoś z rodziny czy znajomych. Dla większości naszych uczniów język francuski jest nieznany do momentu rozpoczęcia nauki w szkole ( w domu mówią swoim językiem plemiennym).  Stąd mają wiele trudności w nauce czytania i pisania zwłaszcza, że w domu nie mogą liczyć na pomoc kiedy rodzice nie mówią i nie piszą po francusku. Dlatego mają dodatkowe zajęcia na misji by mogli nauczyć się podstaw czytania i pisania. W szkole jest to trudne jeśli dana klasa liczy około 50 uczniów. Bywają klasy mniej liczne ale również bardziej nawet do 100 uczniów.

Przed nami świąteczne spotkania z dziećmi 27 grudnia i z młodzieżą 28. To okazja do wspólnego kolędowania, mszy świętej dziękczynnej za Was Drodzy Dobroczyńcy oraz wspólnych zabaw i gier, które zakończy wspólny świąteczny posiłek. To radość wielka zwłaszcza dla dzieci, gdyż w domu nie zawsze nawet w święta dostanie się im kawałek kurczaka.

Serdecznie wszystkich pozdrawiamy niech każdy dzień  Nowego  Roku przynosi dobro i radość serca. Powierzamy opiece Maryi to, co trudne, niech nas prowadzi.

Z wdzięcznością s.Alina

Zdrowia, spokoju i nadziei na Świąteczny czas

grudzień 20, 2023

W tych wyjątkowych dniach chcemy z całego serca podziękować wszystkim, którzy są blisko programu Adopcja Serca – tym, którzy już w nim uczestniczą, oraz tym, którzy dopiero z ciekawością i otwartością się mu przyglądają. Wolontariuszom, Przyjaciołom, Darczyńcom i Rodzicom Adopcyjnym – to dzięki Wam dzieci i młodzież mogą każdego dnia uczyć się, rozwijać i patrzeć w przyszłość z nadzieją.

Kończąc wymagający rok 2023, czujemy ogromną wdzięczność za każdą formę wsparcia, dobre słowo i pamięć o Podopiecznych programu edukacyjnego Adopcja Serca oraz o pozostałych działaniach Fundacji. Nawet wtedy, gdy kontakt bywa rzadszy, Wasza obecność i życzliwość mają ogromne znaczenie.

Życzymy Świąt pełnych ciepła, bliskości i radości z dzielenia się dobrem. Niech nadchodzący rok przyniesie spokój, zdrowie i wiele powodów do uśmiechu, a dobro, którym się dzielicie, wraca do Was ze zdwojoną siłą.

Nie zmienimy całego świata – ale dzięki adopcji i wsparciu zmieniliśmy już niejeden mały świat i przyszłość wielu dzieci.

Z serca życzymy pięknych Świąt Bożego Narodzenia, chwili prawdziwego odpoczynku oraz wszystkiego, co dobre w Nowym Roku 2024.

I Komunia Św w Kamerunie

maj 31, 2023

Jak co roku z Garoua Boulai docierają do nas radosne wiadomości – kolejne dzieci z naszego programu przystąpiły do I Komunii Świętej. To dla nich ważny i bardzo wyczekiwany moment.

W wielu krajach Afryki Pierwsza Komunia Święta ma nie tylko wymiar religijny, ale również silne znaczenie społeczne. Dzieci stają się częścią wspólnoty, są zauważone i „włączone” w życie grupy. W realiach, gdzie relacje dorosły–dziecko bywają bardziej surowe i pragmatyczne niż w kulturze zachodniej, takie poczucie przynależności jest niezwykle ważne.

W Afryce ogromną rolę odgrywają grupy – szkolne, lokalne i kościelne. Dla wielu dzieci i młodych ludzi to właśnie wspólnota, obok edukacji, staje się najcenniejszym źródłem wsparcia, bezpieczeństwa i tożsamości.

Uroczystości komunijne są pełne życia i radości. Towarzyszą im śpiewy, tańce oraz barwne stroje, a całe wydarzenie przeżywane jest wspólnie przez rodziny i lokalną społeczność. Ten wymiar jedności doskonale oddaje afrykańskie wartości – bliskość, wzajemną pomoc i odpowiedzialność jednych za drugich.

Ciekawostką jest fakt, że w Kamerunie, którego stolicą jest Yaounde, chrześcijaństwo odgrywa bardzo istotną rolę – to właśnie tam znajdują się jedne z największych katolickich wspólnot w regionie Afryki Środkowej. Kościół pełni nie tylko funkcję duchową, ale także edukacyjną i społeczną, szczególnie w życiu dzieci i młodzieży.

Na zdjęciach – Lidia i Gautier z naszego programu w Garoua Boulai.

Presika – od dziecka objętego adopcją do młodej kobiety, która zmienia świat wokół siebie

maj 23, 2023

Adopcja i stałe wsparcie potrafią całkowicie odmienić życie dziecka i realnie ukształtować jego przyszłość. Każda historia jest inna – niektórzy uczniowie korzystają z programu przez rok, inni do końca szkoły średniej. Każda z tych dróg ma sens. W wielu rodzinach rodzice do dziś nie potrafią czytać ani pisać, dlatego nawet krótkie wsparcie bywa przełomowe.

Dzieci objęte programem Adopcja Serca dorastają z poczuciem bezpieczeństwa, ciągłości i tego, że ktoś o nich myśli. To właśnie to doświadczenie – bycia zauważonym i ważnym – buduje ich pewność siebie i otwiera nowe możliwości.

Presika była wspierana od najmłodszych lat. Dziś jest młodą kobietą, która czeka na wyniki egzaminów państwowych i planuje rozpocząć kurs nauczycielski. Już teraz angażuje się w pomoc innym, działając w ośrodku w Pharping i wspierając lokalną społeczność. Oddaje w ten sposób to, co sama otrzymała – czas, uwagę i szansę.

Wiele dziewczynek z programu adopcyjnego wybiera w przyszłości zawody związane z edukacją, pomocą społeczną czy opieką nad innymi. Ich doświadczenia stają się siłą, która pomaga zmieniać kolejne życia.

Obecnie w Nepalu kilkoro dzieci pilnie czeka na adopcję.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, napisz: adopcja@majaprzyszlosc.org.pl